Msze św.

Niedziela i święta:

7.30, 9.30, 11.00 (msza święta z udziałem dzieci), 12.30, 18.00

Niedzielna msza święta w sobotę o godz. 18.00

Msze święte w dni powszednie:

7.00, 18.00

(dodatkowo w pierwsze piątki miesiąca o 16.30 i 20.00)

Kancelaria

Czynna w następujące dni:

Poniedziałek, środa, piątek: 16.00-17.30

Sobota: 8.00-9.00

We wtorek i czwartek kancelaria nieczynna.


Kancelaria - Ważne Dokumenty!

Kościół... ale który?

Jezus założył Kościół…, ale który? Czy wszystkie grupy religijne odwołujące się do osoby Jezusa Chrystusa i posługujące się tekstem Ewangelii można nazwać prawdziwymi Kościołami Jezusa Chrystusa i nie ma znaczenia, do której się należy? A może żadna dzisiejsza wspólnota nie zasługuje na to miano, bo prawdziwym Kościołem był tylko ten z pierwszych wieków?

Sytuację komplikuje fakt, że jeżeli nie każda, to przynajmniej znacząca większość wspólnot chrześcijańskich wyraża przekonanie, że to właśnie ona stanowi prawdziwy Kościół… Nie sposób w kilku słowach odpowiedzieć na pytanie, na ile roszczenia tej czy innej grupy religijnej znajdują potwierdzenie w rzeczywistości. Jest ich po prostu zbyt wiele. Kluczową jednak wydaje się kwestia, czy i na jakiej podstawie prawdziwym Kościołem Jezusa Chrystusa jest Kościół katolicki, którego jesteśmy członkami?

Czytaj więcej...

Złe oko

To nieprawda, że tylko ludzie źli są nielubiani
Dobry człowiek również ma swoich wrogów. Ich szeregi tworzą ci wszyscy, którzy z jego dobroci nie skorzystali. Zwraca na to uwagę Jezus w przypowieści o robotnikach pracujących w winnicy. Gospodarz wypłacił wszystkich sprawiedliwie, lecz niektórym okazał nadto dobroć, dając im więcej niż wynosiła zapłata za ich pracę. W tej sytuacji ci, którzy zgodnie z umową zostali sprawiedliwie wynagrodzeni, a nie skorzystali z jego dobroci, zaczęli na niego szemrać. Stali się jego wrogami, mimo że w niczym ich nie skrzywdził. Gospodarz stawiając jednemu z nich pytanie: „Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” dotyka samej istoty całego problemu. Okazuje się, że na dobroć człowieka można patrzeć złym okiem. Jest to paradoks, ale życie często potwierdza jego istnienie. Oto umiera bogaty człowiek. Lata całe pracował w Stanach Zjednoczonych i zgromadził sporo pieniędzy. Zgodnie z jego życzeniem żona dużą część ich majątku przeznacza na dobre cele. Rodzina zmarłego męża spogląda na to „złym okiem”. Szemrzą głośno, robią wymówki i awantury. Skoro mimo to nic nie zyskali, stają się zaciekłymi wrogami, tak zmarłego, jak jego żony. Liczyli, że na tej śmierci skorzystają, chociaż po sprawiedliwości nie mieli prawa ani do jednej złotówki. Takich sytuacji w życiu można spotkać wiele.

Czytaj więcej...

Różaniec w Parafii św. Anny

 
Różaniec w Parafii św. Anny 
 
dla dzieci - od poniedziałku do piątku o 17.15;
 
dla młodzieży i dorosłych od poniedziałku do piątku o 18.30.
 
W niedziele Różaniec o 17.15. 

ŚW. ANNA – Patronka naszej Parafii

O życiu świętej Anny, matki Maryi i babki Jezusa Chrystusa nie znajdziemy żadnych informacji w księgach Nowego TestamentuEwangelie kanoniczne milczą na jej temat. Jedyne informacje dotyczące życia świętej Anny pojawiają się w pismach apokryficznych, pochodzących z początków chrześcijaństwa. Apokryfy nie należą do ksiąg natchnionych, ale w swojej treści oprócz opisów legendarnych i baśniowych, zawierają informacje prawdziwe, przekazywane przez tradycję Kościoła.

Według starego podania święta Anna urodziła się w Judei, gdzie w Betlejem był jej rodzinny dom. Jej rodzice – Stolanus i Emerentiana – byli według tradycji potomkami królewskiego rodu Dawida. Anna otrzymała od swoich rodziców staranne wychowanie pogłębione przez służbę w Świątyni Jerozolimskiej. Swojego męża Joachima poślubiła, gdy miała 24 lata. Joachim także pochodził z pokolenia Dawidowego. Wychowywać miał się w zamożnej i znakomitej rodzinie w Nazarecie. Joachim i Anna uważali swoje małżeństwo za związek święty, złączony przez Boga. Oboje zachowywali Prawo Boże i kroczyli drogą pobożności zgodnie i przykładnie.

Czytaj więcej...

Na dobrej spowiedzi budujemy u dziecka fundament przyszłego życia

Bł. ks. Michał Sopoćko, spowiednik św. Faustyny, apelował abyśmy – rodzice, katecheci – pilnie czuwali, by nasze dzieci „spowiadały się należycie”. Co znaczy „spowiadać się należycie”? Jak powinna wyglądać dobra spowiedź?

 Spowiadać się należycie to znaczy właściwie przeżywać wszystkie istotne elementy tego sakramentu. Trzeba tego uczyć już najmłodsze dzieci. Najpierw obudzić świadomość u dziecka, że ten sakrament jest spotkaniem z Panem Jezusem pełnym miłosierdzia, który w osobie kapłana przyjmuje dziecko, aby go przygarnąć do siebie, przebaczyć mu grzechy i słabości, a następnie umocnić go swoją miłością. Drugim momentem ważnym w spowiedzi dziecka jest świadomość grzechów, na fundamencie spokojnego rachunku sumienia, obudzenie w sobie szczerego żalu i postanowienia poprawy, zwłaszcza z większych słabości, które torują drogę do dobrego i pełnego rozwoju. Wreszcie szczere wyznanie grzechów, przyjęcie rozgrzeszenia, wypełnienie zadanej pokuty i jeżeli trzeba, podjęcie zadośćuczynienia.

Czytaj więcej...

Święto Miłosierdzia Bożego

Święto Miłosierdzia obchodzone jest w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, czyli II Niedzielę Wielkanocną, zwaną obecnie Niedzielą Miłosierdzia Bożego. Wpisał je do kalendarza liturgicznego najpierw Franciszek kard. Macharski dla archidiecezji krakowskiej (1985), a potem niektórzy biskupi polscy w swoich diecezjach. Na prośbę Episkopatu Polski Ojciec Święty Jan Paweł II w 1995 roku wprowadził to święto dla wszystkich diecezji w Polsce. W dniu kanonizacji Siostry Faustyny 30 kwietnia 2000 roku Papież ogłosił to święto dla całego Kościoła.

Czytaj więcej...

Ja jestem Chlebem Życia

Alleluja! Chrystus zmartwychwstał! Ta radosna proklamacja rozbrzmiewa w Niedzielę Wielkanocną na całym świecie — zarówno we wspaniałych katedrach, jak i w skromnych kaplicach. Jezus z Nazaretu powstał z martwych. Grób nie był w stanie Go zatrzymać, a grzech pokonać. Teraz, zwyciężywszy śmierć, Jezus zaprasza nas wszystkich do udziału w swoim triumfie.

Ilekroć uczestniczymy w Eucharystii, mamy okazję „skosztować i zobaczyć, jak dobry jest Pan” (por. Ps 34,9). Ile razy spożywamy Ciało Chrystusa i pijemy Jego Krew, mamy szansę napełnić się Jego łaską, życiem i miłością. Dzieje się tak dlatego, że na każdej Mszy świętej łączymy się z ukrzyżowanym i zmartwychwstałym Panem. Głosimy Jego śmierć na krzyżu i wspominamy Jego chwalebne zmartwychwstanie. W tym wielkanocnym numerze chcemy zastanowić się, w jaki sposób na Mszy świętej możemy doświadczyć obecności Jezusa i przyjąć moc Jego zmartwychwstania. Zacznijmy od refleksji nad duchowym pokarmem, jakiego Bóg z radością nam udziela.

Czytaj więcej...

Do postu gotowi…?

Post, modlitwa, jałmużna są jak trzy dyscypliny spięte jedną klamrą. To duchowy triatlon. Popiół, którym zostaną posypane nasze głowy, pochodzi ze spalonych palm wielkanocnych. Pochylam głowę i słyszę nad sobą przejmujące słowa: „Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”... W obrzędzie posypania popiołem głowy jest zapisana wielka opowieść wiary. Wiara jest widzeniem Boga – wciąż niebezpośrednio, wciąż przez znaki. Trzeba czytać w popiele, aby zrozumieć własną wiarę. Popiół, którym zostaną posypane nasze głowy, pochodzi ze spalonych palm wielkanocnych. Niemal rok temu wznosiłem do góry ten swoisty kwietny bukiety wiary, a teraz pochylam głowę i słyszę nad sobą jedne z najbardziej przejmujących słów: „Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”. Od razu chce się wstać z klęczek. 

Czytaj więcej...

Osobowość narcystyczna

 Jak wychować pewnego własnej wartości człowieka? 

Rodzice nie chcą wychować swoich dzieci na egoistów i samolubów. Mimo to rozbudzają w nich często przesadne poczucie wyjątkowości, mogące prowadzić do narcyzmu. Jak temu zapobiegać? Jak wychować pewnego własnej wartości, obdarzonego realnym obrazem siebie człowieka? Do zatłoczonego autobusu wsiada babcia z na oko 7-letnim wnukiem. Kobieta sadza dziecko na jedynym wolnym miejscu, by po chwili zasypać go pytaniami o chęć zjedzenia bułki, drożdżówki, kanapki etc. Dwa przystanki później wsiada starsza pani. Przeciska się między pasażerami, podchodzi do chłopca i pyta, czy ustąpi jej miejsca. Nie schodź! Jego bolą nóżki, bardzo się nachodził! - wykrzykuje oburzona babcia.

Czytaj więcej...

Kim byli trzej królowie?

W katedrze św. Piotra i Najświętszej Maryi Panny w niemieckiej Kolonii nad Renem znajduje się niezwykły relikwiarz, który stanowi część ołtarza głównego. Jego majestatyczny wygląd zachwyca nie tylko osoby wierzące. Jednak najważniejsze jest jego wnętrze – relikwie trzech króli, zwanych też mędrcami ze Wschodu.

W Kościele katolickim szóstego stycznia przeżywamy uroczystość Objawienia Pańskiego, zwaną popularnie świętem Trzech Króli. Kim oni byli? W greckim tekście Biblii w żadnym fragmencie nie pojawia się słowo „król”. Mowa tam raczej o magach. Według badaczy byli oni pogańskimi kapłanami w Persji, którzy wyspecjalizowali się m.in. w astronomii, matematyce i medycynie. Na pewno byli ludźmi bardzo zamożnymi, gdyż w tamtych czasach zakup złota, kadzidła i mirry wiązał się z posiadaniem bogactwa. Wszystkie inne informacje to tylko przypuszczenia, które nie dają naukowej pewności.

Malowidła z rzymskich katakumb sugerują, że magów mogło być dwóch, czterech, a nawet sześciu. Skąd więc liczba „trzy”? Według ojców Kościoła to symboliczna liczba odnosząca się do trzech wymiarów człowieczeństwa (ciało, dusza i duch) lub do trzech ówcześnie znanych krain (Europa, Azja i Afryka). Imiona mędrców pojawiają się wyłącznie w apokryfach. Poza tym znacznie łatwiejsze do zapamiętania i wymówienia są dla nas imiona Kacper, Melchior i Baltazar .

Z pewnością trzej mędrcy zostali wybrani przez Boga, aby poprzez nich objawiła się chwała nowo narodzonego Dziecięcia. Zostali oni natchnieni łaską wiary, aby mimo ubóstwa i kruchości Dziecka mogli zobaczyć w Nim oczekiwanego Mesjasza. Złożyli Mu hołd: ofiarowali złoto prawdziwemu Królowi, kadzidło wiecznemu Kapłanowi oraz mirrę Temu, który będzie cierpiał za grzechy świata.

Apokryfy podają, że spotkanie z Nowonarodzonym na zawsze zmieniło ich życie. Po wielu latach poznali św. Tomasza Apostoła, który opowiedział im o życiu Chrystusa i Jego nauczaniu. Według legendy wzruszeni magowie przyjęli chrzest z jego rąk, aby kontynuować głoszenie Ewangelii w imperium perskim, a nawet zostali biskupami i ponieśli śmierć męczeńską za wiarę w Tego, któremu kiedyś przybyli oddać pokłon.

Dobry święty Mikołaj

Dobroć serca, miłosierdzie prawdziwie chrześcijańskie są tymi cnotami, które zawsze najbardziej ludzi pociągały. Dlatego właśnie obok św. Antoniego z Padwy i „biedaczyny z Asyżu" – św. Franciszka, święty Mikołaj z powodu wielkich czynów miłosierdzia – cieszy się największą popularnością, a jego kult obejmuje cały glob ziemski. Któż z nas, będąc małym dzieckiem, nie wyczekiwał z niecierpliwością wigilii 6 grudnia? Dzień ten miał dla każdego niezwykły blask i ciepło, choć nieraz już srożyła się zima, a dziecięce nosy przymarzały do szyb od ciągłego wyglądania oczekiwanego gościa. Przychodził grudniowym wczesnym wieczorem z długą siwą brodą, ubrany w biskupie szaty, z workiem prezentów. Dary były dawniej skromne, bo czasy zaraz po wojnie należały do ciężkich, lecz każdy był z prezentów zadowolony. Dziś, choć niejednemu z nas już siwizna przyprószyła skronie, w ten wieczór grudniowy wracamy do lat dzieciństwa, do domu rodzinnego, do ciepła i radości, do spojrzenia matczynych oczu i te marzenia z przeszłości urealniamy w radości swych dzieci lub wnuków. Nie ma o świętym Mikołaju wiarygodnych świadectw z czasów mu współczesnych, to znaczy z IV wieku.

Czytaj więcej...

Urazy chętnie darować

Urazy powodem bólu i cierpienia

 Wśród uczynków miłosierdzia względem duszy znajduje się wskazanie „urazy chętnie darować”. Darowanie urazów oznacza pokonanie w sobie mściwości i żalu. Oznacza życzliwe traktowanie tego, kto nas boleśnie zranił. Jest to postawa określana też jako przebaczanie, cierpliwość oraz pokora w relacjach z drugim człowiekiem; postawa, która zachęca nas do cierpliwego znoszenia doznanych krzywd czy niesprawiedliwości. Jednocześnie można zauważyć jak bardzo ta postawa łączy się z ucieczką od cierpienia. Doświadczenia życiowe powodują w nas różne emocje, zarówno te pozytywne, jak i negatywne. W wielu momentach życia dostrzegamy naszą zależność od rzeczywistości. To, co się wokół nas dzieje jest współzależne od nas wszystkich, a nie od pojedynczej osoby. Borykamy się wciąż w walce o niezależność, a paradoksalnie mamy jej coraz mniej. Bywa to powodem wielu frustracji. Kiedy dociera to do naszej świadomości, zaczynamy doświadczać cierpienia.

Czytaj więcej...

Świętych obcowanie

Święci to ludzie, którzy decydują się na sięganie po najwyższy stopień ewolucji, w którym życie ludzkie zostaje podniesione do poziomu życia Bożego. Tacy ludzie żyją w każdym pokoleniu. Nie ma ich nigdy za wielu. Zdecydowana bowiem większość zadowala się życiem w wymiarach doczesnych...

Perspektywy duchowej ewolucji człowieka

 Droga ewolucji życia na ziemi liczy miliony, a może nawet miliardy lat. Odsłania ona przed nami dynamizm życia, które w poszukiwaniu pokarmu doskonali różne formy, byle tylko przetrwać w kolejnych pokoleniach.

Z Objawienia wiemy, że człowiek jest koroną dzieła stworzenia. Osiągnął więc jakąś pełnię, której już w oparciu o pokarm doczesny nie jest w stanie przekroczyć. Czyżby droga ewolucji miała się skończyć?

Całe Objawienie stanowi odpowiedź na to pytanie. Z niego dowiadujemy się, że Bóg postanowił dać człowiekowi szansę sięgania po jeszcze doskonalszą formę życia. Wiedział zaś, że jest to możliwe jedynie wówczas, gdy poda człowiekowi nowy rodzaj pokarmu, którego ziemia nie posiada. W tym celu, jak to pięknie w formie obrazu ujął autor biblijny, zasadził Bóg w raju dwa drzewa, których owoce miały być dostępne wyłącznie dla człowieka, o ile ten będzie miał ambicje sięgania po wyższą formę życia niż te, jakimi cieszą się wszelkie inne stworzenia żyjące na ziemi.

Było to drzewo życia, którego owoce gwarantowały nieśmiertelność, oraz drzewo poznania dobra i zła, którego owoce dawały udział w mądrości samego Boga. Ten bowiem postanowił umożliwić człowiekowi uczestniczenie w swoim Boskim życiu. Na tym polega zdumiewająca prawda o możliwości ewolucji duchowej, która wprowadza człowieka w życie samego Boga. 

Czytaj więcej...


Nr konta Bankowego Parafii:  PKO BP - 98102052420000220200291930