Msze św.

Niedziela i święta:

7.30, 9.30, 11.00 (msza święta z udziałem dzieci), 12.30, 18.00

Niedzielna msza święta w sobotę o godz. 18.00

Msze święte w dni powszednie:

7.00, 18.00

(dodatkowo w pierwsze piątki miesiąca o 16.30 i 20.00)

Kancelaria

Czynna w następujące dni:

Poniedziałek, środa, piątek: 16.00-17.30

Sobota: 8.00-9.00

We wtorek i czwartek kancelaria nieczynna.


Kancelaria - Ważne Dokumenty!

Urazy chętnie darować

Urazy powodem bólu i cierpienia

 Wśród uczynków miłosierdzia względem duszy znajduje się wskazanie „urazy chętnie darować”. Darowanie urazów oznacza pokonanie w sobie mściwości i żalu. Oznacza życzliwe traktowanie tego, kto nas boleśnie zranił. Jest to postawa określana też jako przebaczanie, cierpliwość oraz pokora w relacjach z drugim człowiekiem; postawa, która zachęca nas do cierpliwego znoszenia doznanych krzywd czy niesprawiedliwości. Jednocześnie można zauważyć jak bardzo ta postawa łączy się z ucieczką od cierpienia. Doświadczenia życiowe powodują w nas różne emocje, zarówno te pozytywne, jak i negatywne. W wielu momentach życia dostrzegamy naszą zależność od rzeczywistości. To, co się wokół nas dzieje jest współzależne od nas wszystkich, a nie od pojedynczej osoby. Borykamy się wciąż w walce o niezależność, a paradoksalnie mamy jej coraz mniej. Bywa to powodem wielu frustracji. Kiedy dociera to do naszej świadomości, zaczynamy doświadczać cierpienia.

Czytaj więcej...

Świętych obcowanie

Święci to ludzie, którzy decydują się na sięganie po najwyższy stopień ewolucji, w którym życie ludzkie zostaje podniesione do poziomu życia Bożego. Tacy ludzie żyją w każdym pokoleniu. Nie ma ich nigdy za wielu. Zdecydowana bowiem większość zadowala się życiem w wymiarach doczesnych...

Perspektywy duchowej ewolucji człowieka

 Droga ewolucji życia na ziemi liczy miliony, a może nawet miliardy lat. Odsłania ona przed nami dynamizm życia, które w poszukiwaniu pokarmu doskonali różne formy, byle tylko przetrwać w kolejnych pokoleniach.

Z Objawienia wiemy, że człowiek jest koroną dzieła stworzenia. Osiągnął więc jakąś pełnię, której już w oparciu o pokarm doczesny nie jest w stanie przekroczyć. Czyżby droga ewolucji miała się skończyć?

Całe Objawienie stanowi odpowiedź na to pytanie. Z niego dowiadujemy się, że Bóg postanowił dać człowiekowi szansę sięgania po jeszcze doskonalszą formę życia. Wiedział zaś, że jest to możliwe jedynie wówczas, gdy poda człowiekowi nowy rodzaj pokarmu, którego ziemia nie posiada. W tym celu, jak to pięknie w formie obrazu ujął autor biblijny, zasadził Bóg w raju dwa drzewa, których owoce miały być dostępne wyłącznie dla człowieka, o ile ten będzie miał ambicje sięgania po wyższą formę życia niż te, jakimi cieszą się wszelkie inne stworzenia żyjące na ziemi.

Było to drzewo życia, którego owoce gwarantowały nieśmiertelność, oraz drzewo poznania dobra i zła, którego owoce dawały udział w mądrości samego Boga. Ten bowiem postanowił umożliwić człowiekowi uczestniczenie w swoim Boskim życiu. Na tym polega zdumiewająca prawda o możliwości ewolucji duchowej, która wprowadza człowieka w życie samego Boga. 

Czytaj więcej...

Skuteczni Święci - Święta Matka Teresa

Mówi się, że Bóg nie odmawia swoim świętym ulubieńcom spełnienia żadnej prośby. Nie pozostaje nam więc nic innego niż pokorna, ale pełna wiary modlitwa do Boga za pośrednictwem Skutecznego Świętego!

Modlitwa za wstawiennictwem św. Matki Teresy z Kalkuty:

(Do odmawiania od 4 września 2016 roku - od kanonizacji).

Święta Matko Tereso, w Tobie pragnienie Jezusa na Krzyżu zapłonęło żywym płomieniem, tak iż stałaś się światłem Jego miłości dla innych. Ty, pragnąc kochać Jezusa tak, jak nigdy dotąd nie był kochany, oddałaś Mu się całkowicie, niczego Mu nie odmawiając, stając się nosicielką Jego miłości do najbiedniejszych z biednych. Wyproś mi u Jezusowego Serca tę łaskę (podać intencję). Naucz mnie uległości Jezusowi, aby przenikał cały mój umysł, wolę, serce i dysponował nimi, tak by i moje życie promieniowało Jego światłem i Jego miłością wobec bliźnich. Amen.

Matka Teresa z Kalkuty – kolejna Święta – kanonizacja 04.09.2016

Matka Teresa - właściwie Agnes Gonxha Bojaxhiu - urodziła się 26 sierpnia 1910 r. w Skopje (dzisiejsza Macedonia) w rodzinie albańskiej. Została ochrzczona następnego dnia i ten dzień obchodziła później jako swoje urodziny. Dzieciństwo upłynęło jej w harmonii, pośród małych, codziennych spraw, w atmosferze wsparcia ze strony rodziny. W 1919 r. jej ojciec, kupiec, wyjechał w interesach. Wrócił z podróży w bardzo ciężkim stanie zdrowia i mimo natychmiastowej pomocy zmarł. Odbiło się to istotnie na sytuacji materialnej rodziny. Matka pozostała bez środków do życia. Choć nie było im łatwo, przyjmowali w swoich murach ubogich i szukających pomocy. Regularnie na posiłki przychodziła do nich pewna starsza kobieta. Matka mówiła wtedy do dzieci: "Przyjmujcie ją serdecznie, z miłością. Nie bierzcie do ust nawet kęsa, jeśli wcześniej nie podzielicie się z innymi". Ponadto matka odwiedzała raz w tygodniu staruszkę opuszczoną przez rodzinę, zanosiła jej jedzenie, sprzątała dom, prała, karmiła. Powtarzała dzieciom: "Gdy czynicie coś dobrego, róbcie to bez hałasu, jakbyście wrzucały kamyk do morza".


Mając 18 lat Agnes wstąpiła do Sióstr Misjonarek Naszej Pani z Loreto i wyjechała do Indii. Składając pierwsze śluby zakonne w 1931 r., przyjęła imię Maria Teresa od Dzieciątka Jezus. Sześć lat później złożyła śluby wieczyste. Przez dwadzieścia lat w kolegium sióstr w Entally, na wschód od Kalkuty, uczyła historii i geografii dziewczęta z dobrych rodzin. W 1946 r. zetknęła się z wielką biedą w Kalkucie i postanowiła założyć nowy instytut zakonny, który zająłby się opieką nad najuboższymi. W 1948 r., po 20 latach życia zakonnego, postanowiła opuścić mury klasztorne. Chciała pomagać biednym i umierającym w slumsach Kalkuty. Przez dwa lata oczekiwała na decyzję władz kościelnych, by móc założyć własne Zgromadzenie Misjonarek Miłości i zamienić habit na sari - tradycyjny strój hinduski. 7 października 1949 r. nowe zgromadzenie zostało zatwierdzone przez arcybiskupa Kalkuty Ferdinanda Periera na prawie diecezjalnym. Po odbyciu nowicjatu 12 sióstr złożyło pierwszą profesję zakonną 12 kwietnia 1953 r., a założycielka złożyła profesję wieczystą jako Misjonarka Miłości. 1 lutego 1965 r. zgromadzenie otrzymało zatwierdzenie przez Stolicę Apostolską. Stopniowo do sióstr dołączali spontanicznie lekarze, pielęgniarki i ludzie świeccy. Organizowano kolejne punkty pomocy, by uporać się z chorobami będącymi skutkiem niedożywienia i przeludnienia.

Czytaj więcej...

O. Maksymilian Kolbe

Maksymilian Kolbezmarł męczeńską śmiercią w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau 14.08.1941.

Rajmund Kolbe urodził się 8 stycznia 1894 roku w Zduńskiej Woli. W wieku 16 lat wstąpił do zakonu franciszkanów we Lwowie i otrzymał imię Maksymilian. Następnie pojechał do Rzymu, gdzie uzyskał doktoraty z filozofii i teologii. Tam w 1917 roku założył stowarzyszenie Rycerstwa Niepokalanej, a rok później przyjął święcenia kapłańskie. Niestety nabawił się tam także gruźlicy.

Po powrocie do Polski w 1919 roku założył pod Warszawą klasztor w Niepokalanowie oraz zaczął wydawać pismo "Rycerz Niepokalanej”. Sukcesy odniesione w Polsce nie zadowoliły zakonnika. Chcąc zdobyć cały świat dla Niepokalanej wyjechał w 1930 roku na misje do Chin, a potem do Japonii.

Mimo, że nawet niektórzy jego bracia uważali, że wyprawa na Daleki Wschód to szaleństwo, o. Kolbe stworzył w Nagasaki drugi Niepokalanów. Wydawał japoński odpowiednik "Rycerza Niepokalanej” oraz założył nowicjat i seminarium.

W 1936 roku zakonnik wrócił do Polski, gdzie zastała go wojna. Został aresztowany przez gestapo i był przesłuchiwany na Pawiaku. 28 maja 1941 roku o. Maksymilian Kolbe trafił do obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Nadano mu numer 16670.

- Ojciec Kolbe był pełen nieziemskiego spokoju, w nocy pocieszał i podnosił na duchu skazańców. Chciał w nich wzbudzić wolę życia i przetrwania – wspominał jeden z ocalonych więźniów.

Czytaj więcej...

ŻYCIE DUCHOWE - PISMO ŚWIĘTE

Wielu chrześcijan zadowala się kontaktem z Biblią jedynie przez uczestnictwo w sakramentalnym życiu Kościoła, zwłaszcza w Eucharystii. Dziś naglącą potrzebą staje się jednak konieczność bardziej osobistego czytania i rozważania Pisma Świętego. Przychodzi czas, by posługa egzegetów, teologów i duszpasterzy stawała się coraz bardziej inicjacją w rozumienie i życie słowem Bożym. W ten nurt posługi kościelnej wpisuje się niniejszy artykuł, którego celem jest zaprezentowanie czterech najważniejszych momentów w chrześcijańskiej lekturze Biblii.

Zrozumienie tekstu

Pierwszą czynnością, jaką należy podjąć po lekturze wybranego fragmentu biblijnego, jest wysiłek jego zrozumienia. Zmierza on ku temu, by odnaleźć podstawowy sens czytanego tekstu w ramach jego kontekstu literackiego, historyczno-kulturowego i kościelnej tradycji interpretacyjnej. Chcąc, by starożytny tekst biblijny przemówił, odsłaniając głębię i bogactwo orędzia, trzeba wysiłku i trudu analizy jego zewnętrznej, materialnej strony jako dzieła literackiego. Nie można bowiem powierzchownie, bez wniknięcia w tekst i wydarzenie, które on przedstawia, przechodzić do orędzia. Zawsze grozi to niebezpieczeństwem rozminięcia się z prawdziwą nauką płynącą z danego fragmentu Biblii. 

Czytaj więcej...

MISTRZYNI DIALOGU św. Katarzyna za Sieny

Święta na nasze dni

Niewiele jest świętych kobiet, które szczycą się takim uznaniem i taką czcią. Szacunkiem darzą ją zarówno duchowni, jak i rzesze ludzi świeckich. Święta Katarzyna ze Sieny była mistyczką, przewodniczką i matką duchową, opiekunką ludzi chorych i cierpiących, ale też doradcą i powiernikiem dostojników kościelnych.

Współpatronka Europy

Ojciec Święty Jan Paweł II ustanawiając św. Katarzynę ze Sieny Współpatronką Europy kierował się przede wszystkim uniwersalnym i ponadczasowym przesłaniem, jakie dla naszego kontynentu niesie ta niezwykła Włoszka. Żyła w czasach średniowiecza (1347—1380). Spełniała misję wobec Kościoła i papieża. Jej działalność jest przykładem pozytywnej roli, jaką może odegrać w szerokich kręgach kobieta. Skoro św. Katarzyna ze Sieny została ogłoszona Współpatronką Europy, wypada dobrze się zastanowić nad tym faktem, a liturgiczne wspomnienie (29 kwietnia) wydaje się dobrym po temu pretekstem. W dzisiejszych czasach obserwujemy przecież bardzo szybko postępującą laicyzację życia oraz tendencję do traktowania ludzi tylko w kategoriach rynkowych, ekonomicznych.

Czytaj więcej...

Dlaczego nam nie wyszło?

Kilka miesięcy temu rozmawiałem z młodym mężczyzną. Żona najpierw zdradziła, potem odeszła zostawiając go z małymi dziećmi. Złożył pozew o rozwód w lipcu ubiegłego roku. Jego wniosek w Sądzie Okręgowym otrzymał numer 1500! Tyle podobnych zgłoszeń wpłynęło. Prawdopodobnie na koniec roku ich liczba się podwoiła.

Przy pewnym wysiłku zapewne dałoby się policzyć, ile małżeństw (konkordatowych i cywilnych) zostało w minionym roku zawartych w naszym regionie. Nie o matematyczne rachunki jednak chodzi, raczej o ogrom ludzkich tragedii kryjących się za liczbami. Jeśli doliczyć do tego pary żyjące w związkach nieformalnych, obraz destrukcji instytucji rodziny staje się jeszcze bardzie tragiczny. A przecież Podlasie, wschodnie Mazowsze uchodzi w Polsce za region, gdzie żyją ludzie pobożni, przywiązani do wiary i tradycji, kościoły są wypełnione, w katechezie szkolnej uczestniczy grubo ponad 90% młodych ludzi. Dlaczego zatem to „nie działa”? Gdzie jest popełniany błąd?

Czytaj więcej...

BÓG, który pamięta

JEZUS NIGDY NAS NIE OPUŚCI

Radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego! Oby dobra nowina o zmartwychwstaniu Jezusa napełniła nasze serca radością! Chrystus zmartwychwstał, pokonał śmierć i grzech, poskromił diabła i wybawił nas z jego uścisku. Dziś, zmartwychwstając wraz z Nim, otrzymujemy moc do życia w wolności, pokoju i nadziei.

Oto serce przesłania Ewangelii, a zarazem dobra nowina, którą będziemy radować się przez pięćdziesiąt dni okresu wielkanocnego. Jest to przesłanie, które zostanie nam przypomniane za każdym razem, gdy przy ołtarzu zapłonie paschał. Będzie ono lśnić bielą i złotem szat liturgicznych noszonych przez celebransa i rozbrzmiewać w niezliczonych „Alleluja”, które wyśpiewamy. Jednak to chwalebne i pełne nadziei przesłanie może nam z czasem spowszednieć. Choć Kościół świętuje Zmartwychwstanie przez całe siedem tygodni, świat wokół nas poświęca mu zaledwie kilka dni. Życie toczy się dalej, jakby nie wydarzyło się nic szczególnego, a my poddajemy się jego biegowi. Postarajmy się, by tegoroczny okres wielkanocny wyglądał inaczej. Kiedy w tym czasie będziemy wspominać powstanie z martwych Jezusa Chrystusa, otrzymamy błogosławieństwa, o których mówi św. Paweł w Liście do Tymoteusza (2 Tm 2,11-13). Ich rozważanie pomoże nam na nowo i pełniej przeżyć zmartwychwstanie Pana. Nasza pamięć jest potężną siłą, a wspominając Pana, przybliżamy się do Niego i głębiej doświadczamy Jego miłości. Na początek spróbujmy uświadomić sobie, że Bóg pamięta o nas.

Czytaj więcej...

Wielki Tydzień Wiary

Wielki Tydzień nie może być konwencjonalny. Powinien wyrywać nas z codziennej rutyny, która dosięga także i doświadczenia wiary. To przecież szczególna celebracja czasu, skoncentrowana na Chrystusie i Jego zbawczej męce. Warto wyciszyć się, duchowo dostroić do wydarzeń opisywanych przez Ewangelistów. Zaczerpnąć ze skarbu, jakim jest śmierć, męka i zmartwychwstanie Boga-człowieka.

Tym bardziej, że wspiera nas przebogata tradycja, różnorodna – także ludowa – obrzędowość, wielkie dzieła sztuki malarskiej, rzeźbiarskiej, muzycznej, teatralnej. Nie trzeba spekulować, snuć osobistych przypuszczeń; wystarczy, że wejdziemy na drogę ewangelicznych pouczeń. Niech mówią to, co same z siebie mają do powiedzenia. My zaś poddawajmy się inicjatywie samego Boga. Rozważajmy tamte brzemienne w nadprzyrodzone skutki wydarzenia.

Czytaj więcej...

Palemka i święconka

Okres Wielkiego Tygodnia jest bodajże najlepszym czasem na tę odmienianą ostatnio przez wszystkie przypadki „nową ewangelizację”.

Palemki i święconki przyciągają w Wielkim Tygodniu do kościołów chyba więcej ludzi niż najmądrzejsze kazania. Tak to bowiem z nami jest, że znaki i rekwizyty mają szerszy zakres społecznego oddziaływania niż same tylko mądre i święte słowa. A w czasach dominacji obrazu, niechęci do czytania, myślenia i analizowania, to, co przemawia do zmysłów – daje się zobaczyć, dotknąć, powąchać, a nawet zjeść – zyskuje w liturgii coraz większe znaczenie. Mimo skokowego w ostatnich latach wzrostu wykształcenia Kościół musi zatem wracać do znanej sprzed wieków „Biblii pauperum”, w której wykorzystywał malowidła ścienne i inne obrazy, aby dotrzeć z prawdami wiary do ludu.

Czytaj więcej...


Nr konta Bankowego Parafii:  PKO BP - 98102052420000220200291930