Msze św.

Niedziela i święta:

7.30, 9.30, 11.00 (msza święta z udziałem dzieci), 12.30, 18.00

Niedzielna msza święta w sobotę o godz. 18.00

Msze święte w dni powszednie:

7.00, 18.00

(dodatkowo w pierwsze piątki miesiąca o 16.30 i 20.00)

Kancelaria

Czynna w następujące dni:

Poniedziałek, środa, piątek: 16.00-17.30

Sobota: 8.00-9.00

We wtorek i czwartek kancelaria nieczynna.


Kancelaria - Ważne Dokumenty!

Strategia: uderz w pasterza!

Dziennikarze kierujący się strategią uderz w pasterza chętnie stroją się w piórka przyjaciół Kościoła i nie szczędzą biskupom „dobrych” rad. Podobnie jak kiedyś przeciwstawiali „ciasnego” i „reakcyjnego” prymasa Wyszyńskiego dobremu papieżowi Janowi XXIII, tak dzisiaj różne złe rzeczy wypisują o polskich biskupach, których nie obchodzi przykład wspaniałego papieża Franciszka.

 Strategia wciąż ta sama 

 Najpierw przytoczę fragment pewnej wypowiedzi, a dopiero potem podam jej autora: „Utarł się już zwyczaj udzielania hierarchii kościelnej publicznych admonicji, karcenia i ostrzeżeń. Prasa, jeśli pisze o sprawach hierarchii, duchowieństwa, Kościoła i religii katolickiej, to tylko w sposób obrażający. Katolicy polscy są świadkami, jak autorytety kościelne w Polsce są stale obrażane, chociaż w oczach katolików biskupi i kapłani mają swoją pozycję religijną, są autorytetami religijno-społecznymi, są pasterzami ich dusz, nauczycielami prawdy ewangelicznej i zasad moralnych.

Czytaj więcej...

Marzenia o Kościele, marzenia o nas

Marzy mi się Kościół… O tym marzeniu chcę tu opowiedzieć. Marzenia o Kościele są oczywiście zawsze także marzeniami o nas samych – bo to my Kościół tworzymy, to w Kościele wzrastają też ci, którzy go później jako instytucję reprezentują.

 Marzy mi się Kościół, który się nie boi…

 Źródłem lęku zawsze są jakieś zagrożenia. Niektórzy widzą ich tyle wokół siebie, że aż strach! Coś się na nas wiecznie czai – za węgłem, za biurkiem, za drzwiami, na ekranie telewizora, na szpaltach gazet, na wyborczych plakatach… Boimy się, że to czające się na nas "monstrum" coś nam zabierze, skądś nas zepchnie (najczęściej ze zdobytej z takim trudem pozycji), w czymś nas przyćmi… Skoro bowiem gdzieś udało się nam już wspiąć, coś zyskać czy nawet zdobyć, to za wszelką cenę nie chcemy tego stracić. Posiadamy…  

Czytaj więcej...

Ciało? Ciało!

Rozmowa z pewnym Księdzem ...

Jesteśmy stworzeniami Bożymi, to znaczy Pan Bóg nas tak stworzył w swoim zamyśle, aktualnie Pan Bóg jest w nas, stwarza nas, jest w nas obecny. Jesteśmy Jego stworzeniami w pełnym tego słowa znaczeniu i tu nie ma żadnych podstaw, żeby traktować rękę jako coś gorszego niż usta. W tym się kryje negatywne ustosunkowanie do ciała ludzkiego, znaczy że ręka jest niegodna, żebym kładł na nią konsekrowany chleb. A tymczasem jesteśmy stworzeniami Bożymi w pełnym tego słowa znaczeniu i nie ma podstaw, żeby traktować rękę jako coś gorszego.
Dlaczego zwyczaj przyjmowania Komunii na rękę nie przyjmuje się w Polsce?

Czytaj więcej...

Królestwu Jego nie będzie końca …

Wyznanie wiary, które każdej niedzieli powtarzamy, przekazuje nam wszystko, co musimy wiedzieć o Bogu. Całkowite zrozumienie tego, co wypowiadamy, przerasta nasze możliwości intelektualne. Pozostaje więc upaść na kolana przed tajemnicą Boga i uznać niewystarczalność swojego rozumu, ciągle jednak szukając odpowiedzi na najważniejsze pytania. W naszych rozważaniach nad Credo w Roku Wiary dochodzimy do tajemnicy wniebowstąpienia i królowania Jezusa Chrystusa.

Czytaj więcej...

15 sierpnia Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Prawdę o Wniebowzięciu NMP ogłosił jako dogmat wiary papież Pius XII 1 listopada 1950 r. w Konstytucji apostolskiej "Munificentissimus Deus":

"...powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej" (Breviarium fidei VI, 105)

Orzeczenie to Ojciec święty wypowiedział uroczyście w bazylice św. Piotra w obecności prawie 1600 biskupów i niezliczonych tłumów wiernych. Orzeczenie to oparł nie tylko na dogmacie, że kiedy przemawia uroczyście jako wikariusz Jezusa Chrystusa na ziemi w sprawach prawd wiary i obyczajów, jest nieomylny, ale także dlatego, że ta prawda była od dawna w Kościele uznawana. Papież ją tylko przypomniał, swoim najwyższym autorytetem potwierdził i usankcjonował.

Czytaj więcej...

Serce mądre

Jedną z wielkich aspiracji naszych czasów jest wiedza i wykształcenie. Wielu młodych ludzi dysponuje obecnie znacznie większą liczbą informacji o sobie i świecie niż ich rodzice. Nie znaczy to jednak, że osiągają oni wysoki stopień mądrości. 
 Czy wiedza decyduje o mądrości?
 Nie zawsze! Często młodzi ludzie rozumieją wprawdzie świat wokół siebie, ale nie rozumieją samych siebie. Nie wiedzą, kim są ani po co żyją. Boją się nawet postawić sobie tego rodzaju pytania. Uważają je za „nienaukowe”, a naukę traktują jako ostateczną wyrocznię prawdy o człowieku.

Czytaj więcej...

Zwykle milczy, ale JEST!

Samo życie
Na początek proponuję kilka wypowiedzi, które – wcale o to nie prosząc – usłyszałem od spotykanych ludzi. Tego raczej w książkach z „suchą teologią” nie znajdziemy…
Tak bardzo cieszyliśmy się, gdy lekarz nam powiedział, że będziemy mieli dziecko… A teraz, po porodzie, chociaż zdrowie naszego malucha zyskuje mu największe ilości punktów w różnych skalach, największym oparciem, obok męża, jest Matka Najświętsza. Zawsze, gdy nasz skarb płacze, gdy jestem zmęczona i wydaje mi się, że sił nie starczy, to mówię do Niej: „Ty to najlepiej rozumiesz?. Możecie mi nie wierzyć, ale zawsze, kiedy to powiem, kierując wzrok na Jej figurkę, która stoi w naszym pokoju, albo nawet wspomnę Ją w sercu, to jest mi lżej. I mam więcej siły. I synek jest większą radością.

Czytaj więcej...

Przyjdź... nie pożałujesz

Pierwsze pytania
Po pierwsze, trzeba podjąć w swoim sercu całkowitą, wolną decyzję pójścia za wołającym Panem. Po drugie, poszukać kogoś, kto podprowadzi, wskaże drogę i pomoże odpowiedzieć na głos powołania. Taką osobą może być: ksiądz proboszcz lub wikariusz z rodzinnej parafii, może być to ksiądz katecheta ze szkoły, ale może się zdarzyć, że nie chcąc angażować nikogo do swojego życia, sami podejmiemy trud poszukiwań. Wówczas warto by było skontaktować się z kimś odpowiedzialnym za powołania czy to w seminarium duchownym, czy też w zgromadzeniu zakonnym. Ale...
Czasem może pojawić się wątpliwość, np.: Czy ja się nadaję do seminarium? Jak tam jest? Czy ja sobie poradzę, czy wytrwam? Czy ja mogę zostać księdzem, zakonnikiem? By odpowiedzieć na te pytania, trzeba nam poznać to tajemnicze miejsce, jakim jest wyższe seminarium duchowne – jak ono wygląda, jaki jest w nim rozkład dnia, dowiedzieć się, jak przebiegają studia. Dziś spróbuję odpowiedzieć na te i podobne pytania. Może się mi to uda.

Czytaj więcej...

Nie poprawiajmy papieża

Zmartwienia duchownych
Wiele zachowań w codziennym funkcjonowaniu Ojca Świętego jest innych niż u jego poprzedników. Nie wiemy, jak to sklasyfikować: zabrakło po prostu szufladek.

Po wyborze kard. Bergoglio na następcę św. Piotra nagle wielu duchownych zaczęło się o niego martwić: o jego mieszkanie, ochronę, insygnia władzy itd., itp. Doprawdy bardzo mnie dziwią wypowiedzi księży, a nawet hierarchów, którzy podpowiadają nowemu papieżowi, gdzie i jak powinien mieszkać, jak winien się ubierać, jak pozdrawiać wiernych, jakie nosić insygnia władzy, a jakich nie nosić itp. Nagle nabraliśmy dziwnej odwagi, także my, polscy katolicy, podpowiadania papieżowi, co miałby robić i jak miałby się zachowywać, co było nie do pomyślenia w czasach pontyfikatu papieża Wojtyły. Wielu niepokoi się, że w Watykanie nie jest tak jak do tej pory: wszystko ułożone, zhierarchizowane... Ogarnia ich dziwny niepokój, gdy pomyślą, że Pałac Apostolski stoi pusty.

Czytaj więcej...

Egzorcysta – prawdziwy czy fałszywy?

Temat egzorcyzmów i posługi uwalniania od działania złych duchów jest coraz bardziej znany i popularny. Jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu, gdy mniej się o tych sprawach mówiło i pisało, nie było konieczności poruszania tego zagadnienia. Dziś jest inaczej – trzeba pewne sprawy jasno rozróżnić, by wierzący katolicy się nie pogubili.

Egzorcysta, czyli kto?
Nawet nie przyszłoby mi do głowy, by poruszać ten temat, gdyby nie to, że ostatnio spotkałem człowieka, który już zaczął w tej kwestii błądzić. Na szczęście szukał pomocy i porady w Kościele u duszpasterzy – dzięki temu, jak sądzę – odnalazł już właściwą drogę.

Czytaj więcej...

Tam cię potrzebują...

Czyściec nie jest pasywną poczekalnią. Jest stanem pełnym cierpienia duchowego, ognia nie fizycznego, którego pośrednią przyczyną jest fakt pełnego poznania dobra i zła, swojej grzeszności i ogromu Miłości Boga, od której dusza czasowo jest odłączona.
Podwarszawski Skolimów, sierpień 1925 roku. Świeżo upieczona postulantka Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia zostaje wysłana właśnie tutaj na wakacje wraz z dwiema innymi siostrami. Powód? Pogorszenie stanu zdrowia spowodowane najprawdopodobniej silnymi przeżyciami duchowymi i zmienionym trybem życia. W czasie snu doświadcza wizji Anioła Stróża, który prowadzi ją do mglistego miejsca pełnego ognia i cierpiących dusz. Płomienie nie dotykają jej. Zresztą nie one są największym utrapieniem owych dusz, lecz tęsknota za Bogiem.
To nie jedyna wizja dotycząca czyśćca, której doświadczyła siostra Kowalska, najpierw jako Helena, później jako siostra Faustyna. Ostatnie strony trzeciego zeszytu rękopisu Dzienniczka zawierają słowa, które usłyszała od Jezusa, dotyczące dusz czyśćcowych: „Dziś sprowadź Mi dusze, które są w więzieniu czyśćcowym i zanurz je w przepaści miłosierdzia Mojego, niechaj strumienie krwi Mojej ochłodzą ich upalenie. Wszystkie te dusze są bardzo przeze Mnie umiłowane, odpłacają się Mojej sprawiedliwości; w twojej mocy jest im przynieść ulgę. Bierz ze skarbca Mojego Kościoła wszystkie odpusty i ofiaruj za nie... O, gdybyś znała ich mękę, ustawicznie byś ofiarowała za nie jałmużnę ducha i spłacała ich długi Mojej sprawiedliwości" (Dz. 1226). Skąd u niewykształconej uniwersytecko w dziedzinie teologii zakonnicy wizje czyśćca i pozostałych rzeczy ostatecznych dokładnie zgodne z nauką Kościoła?

Czytaj więcej...

Pojednać się z Miłością

Błogosławionym owocem dojrzałej wiary jest pojednanie w potrójnym wymiarze: z Bogiem, z samym sobą i z drugim człowiekiem. Pojednanie w tym pierwszym znaczeniu jest decydujące, gdyż bez pojednania z Bogiem nie jest możliwe pojednanie z człowiekiem.

...z Bogiem

Pojednać się z Bogiem to coś więcej niż uznać przed Nim własne winy i żałować za popełnione grzechy. Pojednać się z Bogiem to uznać, że On ma rację i że wszystkie Jego przykazania są słuszne. To stać się pewnym, że zasady Ewangelii są mądrością, chlubą i radością, że są drogą do szczęścia doczesnego i wiecznego. Ludzie naiwni myślą, że nie Bóg, lecz oni mają rację, że rację ma demokratyczna większość, moda, środki masowego przekazu, alkohol, pieniądze czy ten, kto sprawuje władzę. Myśląc w ten sposób, błądzą i cierpią.

Czytaj więcej...

Całun Turyński

Przez wieki nie zwracano większej uwagi na wizerunek, który odbity jest na Całunie. Nic dziwnego - jest tak niewyraźny, że niemal zlewa się z płótnem. Nie badano też samej tkaniny. Ludziom wystarczała świadomość tego, że - jak wierzyli - Całun okrywał ciało Chrystusa i są na nim ślady Jego krwi. 

Tajemnice Całunu zaczęto odkrywać dopiero na przełomie XIX i XX w. W 1898 r. włoski fotograf-amator Secondo Pia zrobił pierwsze w historii zdjęcie tej tkaniny. Gdy oglądał w ciemni negatyw, jego oczom ukazała się z niezwykłą wyrazistością postać człowieka, odsłoniły się niedostrzegalne szczegóły wizerunku. Zrozumiał, że Całun może wiele opowiedzieć...

Czytaj więcej...


Nr konta Bankowego Parafii:  PKO BP - 98102052420000220200291930